Dziś i o Jutro
Może widziałaś wesoły, kolorowy film pt. „Godzina pąsowej róży" (wg książki Marii Kruger, pod tym samym tytułem. Przeczytaj — zabawna!)?
Główna bohaterka, Twoja rówieśnica, Ania cofa wskazówki zegara i nagle, ku swojemu przerażeniu, znajduje się w dziewiętnastowiecznej Warszawie. Nawet niecałe 100 lat, a już — wielu rzeczy nie sposób zrozumieć, nie można przystosować się do obowiązującego savoir-vivre'u. Dziewczynka dusi się w noszonym przez wszystkie przyzwoite panienki gorsecie, śmieszą ją zwyczaje...
Kąpać się w zapiętym pod szyję ubraniu? Chodzić po ulicy, tylko pod opieką? — nie, coś podobnego! Nie ma elektryczności, aut, łazienki. Kobiety „ze sfery" nie pracują zawodowo, a ona, najgorsza matematyczka z całej klasy na tej XIX-wiecz-nej pensji, błyszczy talentem matematycznym — a mimo to chce wrócić jak najszybciej do swoich nie najlepszych stopni, do tej normalnej codzienności, w której została wychowana, w której można było biegać w spodniach, swobodnie rozmawiać z rodzicami, mieć perspektywę pracy w wybranym przez siebie zawodzie.
Zmieniają się czasy. Każdy niemal rok przynosi nowe wynalazki, nowe osiągnięcia we wszystkich dziedzinach nauki,
techniki, medycyny. Zmieniają się warunki życia. Zmieniają się poglądy i obyczaje. W tych ostatnich jednak zmiany, mimo że najwolniejsze, najwięcej budzą nieporozumień między pokoleniami, między tymi, którzy wychowywali się te pięćdziesiąt czy nawet trzydzieści lat temu, a tymi, którzy teraz mają... naście lat.