Polecamy najlepszy
kurs komputerowy. Kliknij i wybierz coś dla siebie!

Polecamy

- laptopy
- reklama w internecie
- kosmetyki
- przewody
- Docieplenia



A A A

Faraon i cyfry

Zafascynowany rozmachem budowlanym swego ojca, ale i nauczony ostrożności w obchodzeniu się kolosami, Cheops postanowił wznieść grobowiec od spiżu trwalszy i potężniejszy od wszystkiego, co dotąd wzniesiono na Ziemi. Pierwszy cud starożytnego świata powstał 30 metrów ponad lustrem Nilu 60 metrów nad poziomem morza, na płaskowyżu tworzącym krawędź Pustyni Libijskiej. W ślady Cheopsa poszło jeszcze jego dwóch następców: Chefren i Mykerinos, toteż Wielkiej Piramidzie rychło przybyły dwie młodsze i mniejsze siostry. „Razem te trzy piramidy — pisze prof. I.E.S. Edwards, wybitny znawca piramid — tworzą być może najbardziej podziwiany i najbardziej sławny zespół architektoniczny na świecie".

Cheops o głowę przerósł swego ojca. Na ogół przyjmuje się, iż jego piramidę tworzy około 2 300 000 bloków lekkiego, wydobywanego na miejscu wapienia, wagi na ogół około 2,5 tony każdy, choć co 9 warstwa składa się z bloków cięższych. Aby uzmysłowić sobie ogrom tego przedsięwzięcia, wyobraźmy, sobie, że we wnętrzu grobowca Chufu zmieściłaby się cała bryła Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Gdyby zaś Wielką Piramidę pociąć na cegiełki sześcienne o boku 25 centymetrów, to układając je jedna przy drugiej można by było nimi opasać cały glob dookoła w najszerszym miejscu, tzn. na równiku.

Jedno z bardziej błyskotliwych wyliczeń uzmysławiających ogrom tej budowli przypisuje się Napoleonowi Bonaparte, który w czasie gdy jego generałowie wdrapywali się na szczyt Wielkiej Piramidy, obliczył, iż ze zgromadzonego tu kamienia można wznieść mur 3 metry wysoki i stopę szeroki, który opasałby całą ówczesną Francję. Matematyk Mong, który towarzyszył wówczas korpusowi francuskiemu, potwierdził prawidłowość tych obliczeń, zaszczyt zaś zmierzenia (po raz pierwszy w historii!) piramidy Cheopsa przypadł innemu uczestnikowi wyprawy — Edmó Francois Jomardowi, który będąc matematykiem z wykształcenia wywiązał się z tego zadania wyśmienicie. Jego pomiary tylko nieznacznie zostały skorygowane przez Howard-Vyse'a i Perringa.

Z oddali piramida Cheopsa sprawia wrażenie budowli dopiero co ukończonej, której nie tknął jeszcze ząb czasu. Z bliska dopiero widać wszystkie ubytki, zniszczenia i inne oznaki starości na ciele staruszki liczącej sobie bez mała 5 tysięcy lat. Całą wapienną -wykładzinę z nadzwyczajnie dopasowanych bloków kamienia turajskiego (kamieniołomy w Tura leżą na drugim brzegu Nilu, 20 km w linii prostej od miejsca, w którym wznosi się piramida) diabli wzięli (no, niezupełnie diabli, bo kilka ostatnich bloków zabrał do Londynu wielki archeolog brytyjski, Sir Flinders Petrie), jedynie na ścianie północnej zachowało się pod ochronną warstwą piasku kilka bloków dawnej licówki, oszałamiających starańnością obróbki.

To, co dziś nazywa się Piramidą Cheopsa, to piramida w fazie przedostatniej (tak wyglądała zapewne na rok przed oddaniem jej do użytku), kiedy w kamiennym rdzeniu uformowano już stopnie, na których miały niebawem spocząć bloki okładziny. Przez lornetkę widać, że brak jest również diorytowego piramidionu, który wieńczył szczyt budów. Ten monolit wagi kilkudziesięciu ton, będący jakby modelem całej budowli, został odkuty w kamieniołomach w Toszka. Jego droga na szczyt piramidy był długa i uciążliwa: najpierw 70 km pustyni dzielących Toszkę od Abu Simbel, potem 1 200 km spływu Nilem z Abu Simbel do Gizy, a po drodze jeszcze wyładunek na wysokości I katarakty, którą do czasów Średniego Państwa trzeba było pokonywać lądem.